sobota, 15 stycznia 2011

chillout.

wreszcie. dwa tygodnie wolnego. niebo na ziemi. 
polecam wstawanie przed południem i traktowanie wszystkiego: olać to. polecam również spotkanie we wtorek. ♥ i to, że właśnie przyjechała siostra, więc szał zakupów czas zacząć. ♥ nie polecam pogody, która psuję całą chillaoutową atmosferę. 
nie mam nic więcej do powiedzenia. pozdrawiam wszystkich i wszystko i Rafała. :)

pjona :*
 

kocham męskie bokserki, perfumy, t-shirty i za duże bluzy.

czwartek, 13 stycznia 2011

tylko jutro.

1 DZIEŃ I CHILLOUT. 
polecam moje wszystkie niesamowite oceny na 1 semestr.
pochwale się bo nie miałam takich już dawno. 
j.polski - dobry.
matematyka - dobry.
fizyka - dobry.
geografia - dobry.
biologia - dobry. 
chemia - dobry.
historia - dobry.
przysposobienie obronne - bardzo dobry.
podstawy przedsiębiorczości - bardzo dobry.
j.francuski - bardzo dobry. :o
religia - bardzo dobry.  
technologia informacyjna - bardzo dobry.
no i nieszczęsny ang. dostateczny. 
w nowym półroczu pasuje się ogarnąć i nie mieć już tego dst i trochę więcej bdb. i może tak chociaż jeden cel. z religii.
pozdrawiam Dianę i panią pedagog i p. Ewę. i to, że uwielbiam zapach kawy w gabinecie pani pedagog. i to, że przesiadujemy tam całą przerwę. 
pozdrawiam Sabinkę i jej prześwietny głos i Piotrka, którego nie widziałam sto lat xd.
i oglądanie filmu WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE na religii. 


no a na razie próbuję się ogarnąć i ogarnąć pokój.




pjona :*


nie winię Ciebie. 
przywiązuje się do ludzi, zbyt szybko i zbyt mocno, to nie Twoja wina.

wtorek, 11 stycznia 2011

shift i enter.

pozdrawiam Rafała, który gra na napędzie CD. Rafała, który stoi pod lampą. tak lampą, nie latarnią. Rafała, który śpi na klawiaturze, połyka SHIFT i ENTER. polecam to, że może uda mi się zostać z tylko jedną trójeczką z ocen semestralnych. polecam również dzisiejsze wypracowanie z języka polskiego, poprawę z geografii i wiele wiele innych. 
idę właśnie kuć z biologii i fizyki. jak zdążę to może nauczę się o renesansie.  staramy się systematycznie do przodu. 
a i pozdrawiam wirusa z facebooka. nie, nie złapałam go. ale niewiele brakło. -.-


pjona :*


nigdy nie zapomnę twojego uśmiechu. 
zawsze, kiedy dzięki mnie pojawiał się on na Twojej twarzy serce zaczynało bić mocniej.