Obudzimy się wtuleni.
W południe lata.
Na końcu świata.
Pogoda dzisiaj słaba. Przez padający deszcz nie da się wyjść z domu. Po za tym sympatycznie. Wczorajszy wieczór również sympatyczny. Bo wiadomo, że ktoś musi pozamykać bramki wokół kościoła. W tym miejscu pozdrawiam Rafała i Jakuba :) i padający deszcz. Wracając do dzisiejszego dnia, nudy. Kompletne. 1 maj, wszystko pozamykane, nie ma się gdzie ruszyć, więc pozostaje mi życie nolifa, czy jak kto woli dziecka NEO. Cóż najwyżej zassie mi oczy.
Buziaki :*

super blog ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam na mój ;)
PS : czekam na nowe wpisy ;))
Ja też bym się gdzieś wybrała, ale wszystko pozamykane i co poradzisz... ;|
OdpowiedzUsuńkomplet twój ? jest śliczny ! : >
OdpowiedzUsuń