poniedziałek, 10 stycznia 2011

next.

dzisiaj to sympatycznie nie było. 
ale pozdrawiam Kamilę i jej 'potknięcie', Sabinę i moje 'ogarnięty, ogarnięta, ogarnięte, zaweźmie się', Bartka i ku*** jak ślisko, Kubę i nie patrz tak na mnie. Rafała i to, że sam jeden stał gdy wszyscy klęczeli. tak wiem że nie miał miejsca. i tak wiem, że tak wiem jest denerwujące. polecam stanie 100000 h na placu w jakże piękną pogodę -.- polecam jutrzejszy dzień i to, że cholernie nie chce mi się iść do szkoły. przemęczę jeszcze te cztery dni. THAT'S ALL.




pjona :*


mocno ściskam jego rękę w swoich dłoniach. tyle we mnie strachu, że odejdzie.

sobota, 8 stycznia 2011

warto dobrze się nakręcić.

czym są wspomnienia? każde z nich, te większe, jak i te mniejsze, mają swój kolor, zapach, smak. niektóre spływają delikatnie na dno duszy a inne zarysowują się w niej zapamiętale, nie pytając nas o zdanie.
  

a tak dobrze zapowiadał się ten rok. [*] oby dalej nie było już takich 'niespodzianek'. ;(
 jutro koncert Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w naszym GOKu. zagrają najlepsze zespoły świata: BAZILEUS, Open Radio Space, Metal Meat Machine. 
tak poza tym nie dzieję się nic ciekawego. został jeszcze tylko tydzień nauki i wreszcie wymarzona przerwa. góry czekają. w sumie bardziej mnie cieszy podróż pociągiem przez naście godzin. dzisiaj pozdrawiam wszystkich i wszystko. i Rafała. 
a najgorsze z tego wszystkiego jest to, że od 2011 roku nie ma LEGITYMACJI KOLEJOWYCH tylko jakieś głupie świstki. 
tak wiem, że nic się nie klei, ale coś innego siedzi mi w głowie. :)

pjona :*

sobota, 1 stycznia 2011

ekipa wyborna. ♥

uuuuuuuuuuu. zasnę zaraz. ale wyspać się jeszcze zdążę. niesamowita, wielka impreza była naprawdę niesamowitą, wielką imprezą. pozdrawiam całą najlepszą ekipę zaczynając oczywiście od organizatorów: Bartka, Kubę, Kicka, Krystiana, Monikę, Ilonę, Olę i Kamilę. polecam granie w kenta i przedziwne znaki, Kubę i jego: wyborna ta sałatka, wyborna, pomysł czytania Krzyżaków. siedzenie po północy i wysyłanie sobie smsów. w tym miejscu pozdrawiam siostrę: myszor do domu. i szwagra i jego kolegę, który mnie pozdrawiał 'bo jestem ładną dziewczyną'. rozbrajają mnie po prostu. polecam też najlepszego dj wszech czasów (czyt. Kicka), który trochę 'zasypiał', plastikową biedronkę i 'mnie tam nie było.' polecam też 'spanie do 15, granie przez 24h i picie do zgonu.' a i zapomniałabym o życzeniach na nowy rok from Poland, a później from France, Germany itd.
mniej więcej ok. 2.00 wzięło nas spanie. tutaj pozdrawiam Bartka, który miał iść na 9 do kościoła. jeśli poszedł to wielki szacun. 
powrót do domu przed 3.00 .
postanowień noworocznych nie mam. a przynajmniej nie takie o których można byłoby napisać.
co będzie to będzie. staramy się systematycznie do przodu. 
zapomniałam jeszcze o naszej pepsi, która nigdy się nie kończy. xd


pjona :*
  
i nie obchodzi mnie co inni mówią o miłość wiem , że ona istnieje i będę się tego trzymać.♥