niedziela, 20 marca 2011

wzrokiem sięgamy prosto do nieba, a słońce drogę rozgrzewa, 
wzrokiem sięgamy prosto do nieba i tylko siebie nam trzeba.

NASZ PLAKAT ANTYNIKOTYNOWY RZĄDZI!
Nie ma po prostu takiej możliwości, że nie wygramy. Siedziałyśmy nad nim z Dianą i Sabinką do 22, mam nadzieję, że się opłaci. Po za tym wreszcie wyszło słońce. Wreszcie. A dziś uczymy się biologii. Oddychanie tlenowe i beztlenowe, budowa i funkcjonowanie układu oddechowego człowieka. Sympatycznie. 

pjona :*

sobota, 19 marca 2011

deszcz -.-

 Your smile is like a breath of spring. 
Your voice is soft like summer rain.


Boże, jak dziś mi się nic nie chce. Najlepsze, że w poniedziałek mamy spr. z biologii, a ja nie wiem z czego dokładnie. Sympatycznie. Wieczorem czeka nas robota, w postaci kilku plakatów na Dzień Języków Obcych i jeden na Dzień Wiosny, który z tym dniem nie ma za wiele wspólnego. Dobrze, że ten tydzień się kończy. Jedynym minusem jest to, że nowy się zacznie. Polecam mój optymizm. W nowym tygodniu, wspomniany już wcześniej, spr. z biologii, z Makbeta, kartkówka z chemii i pewnie jeszcze wiele, wiele innych. 
Pozdrawiam Rafała i to, że zacznę spać u niego na strychu. I nie, nie jestem chomikiem! No dobra może trochę. 

Do wakacji zostało 94 dni, 6 godzin, 28 minut i 20 sekund.
To tylko:13 tygodni.
2 262 godzin.
135 748 minut.
8 144 900 sekund.

Przeżyliśmy już 67.935% roku szkolnego.

pjona :*


A i niech Wasza kraina nie miewa ni smutków, ni łez.

sobota, 5 marca 2011

108 dni.


a tylko chce dotknąć twojego policzka, ręki ,serca.


Po pierwsze nie jestem młoda! No to tyle co chciałabym dziś powiedzieć. Po za tym uwielbiam język angielski -.- W ogóle wszystko jest super. Coraz lepiej. Sympatycznie. Zostało 108 dni. Ale najważniejsze, że czuć już wiosnę. Pomijając to, że  w tym tygodniu spr. z historii, z francuskiego i kartkówka z geografii. Pozdrawiam Rafała, w sumie za wszystko. Trudno wybrać moment, który nie jest śmieszny. Wszystkie historie opowiadane prze niego rządzą. Zwłaszcza ta z reklamówką z Biedronki na przejściu dla pieszych. Polecam TI w zeszły wtorek i nasze szóstki, księdza i "czy nie jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie?". Ogólnie polecam też rozmowy z towarzyszką podróży, w których nie wiem dlaczego, ale tylko porusza dolnym mięśniem twarzy, azaliż ja nie widzę w nich nic zabawnego.

Dagmara: ale dopomożesz w trwodze?
Diana: w jakiej trwodze co ty gadasz? :D 
Dagmara: o Chryste Panie najukochańszy na świecie zaraz Ci odpowiem waćpanno.
Diana: aaaaaaaaahahahhahahahahahahahahaha 
Dagmara: nie wiem co czynić przez cały weekend gdyż w samotności żyć mi przyszło 
dopomóż w trwodze i dodaj otuchy.
Diana: to tylko dwa dni :D
dasz radę.
Dagmara: Bóg zapłać za twe dobre słowa miłosierny wędrowcze.




A zatem bywajcie drodzy przyjaciele. Niechaj Wasza kraina nie miewa ni smutków, ni łez.