sobota, 5 marca 2011

108 dni.


a tylko chce dotknąć twojego policzka, ręki ,serca.


Po pierwsze nie jestem młoda! No to tyle co chciałabym dziś powiedzieć. Po za tym uwielbiam język angielski -.- W ogóle wszystko jest super. Coraz lepiej. Sympatycznie. Zostało 108 dni. Ale najważniejsze, że czuć już wiosnę. Pomijając to, że  w tym tygodniu spr. z historii, z francuskiego i kartkówka z geografii. Pozdrawiam Rafała, w sumie za wszystko. Trudno wybrać moment, który nie jest śmieszny. Wszystkie historie opowiadane prze niego rządzą. Zwłaszcza ta z reklamówką z Biedronki na przejściu dla pieszych. Polecam TI w zeszły wtorek i nasze szóstki, księdza i "czy nie jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie?". Ogólnie polecam też rozmowy z towarzyszką podróży, w których nie wiem dlaczego, ale tylko porusza dolnym mięśniem twarzy, azaliż ja nie widzę w nich nic zabawnego.

Dagmara: ale dopomożesz w trwodze?
Diana: w jakiej trwodze co ty gadasz? :D 
Dagmara: o Chryste Panie najukochańszy na świecie zaraz Ci odpowiem waćpanno.
Diana: aaaaaaaaahahahhahahahahahahahahaha 
Dagmara: nie wiem co czynić przez cały weekend gdyż w samotności żyć mi przyszło 
dopomóż w trwodze i dodaj otuchy.
Diana: to tylko dwa dni :D
dasz radę.
Dagmara: Bóg zapłać za twe dobre słowa miłosierny wędrowcze.




A zatem bywajcie drodzy przyjaciele. Niechaj Wasza kraina nie miewa ni smutków, ni łez.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz